Odszkodowanie dla wykonawcy, z którym nie zawarto umowy wskutek naruszenia przepisów p.z.p. przez zamawiającego.

Odwieszenie postępowań przed KIO?
kwiecień 29, 2020
Czy ustawa Prawo zamówień publicznych z 29 stycznia 2004 roku odeszła do lamusa i możemy o niej zapomnieć?
marzec 19, 2021

Dnia 25 lutego 2021 roku, w sprawie o sygnaturze III CZP 16/20, Sąd Najwyższy podjął uchwałę, która ma wyjątkowo istotne znaczenie dla wykonawców, którzy czują się pokrzywdzeni wynikiem postępowania o udzielenie zamówienia publicznego.

I. Treść uchwały

W ww. uchwale Sąd Najwyższy wskazał, iż „Dochodzenie naprawienia szkody przez wykonawcę, którego oferta nie została wybrana wskutek naruszenia przez zamawiającego przepisów ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1843) nie wymaga uprzedniego stwierdzenia naruszenia przepisów tej ustawy prawomocnym orzeczeniem Krajowej Izby Odwoławczej lub prawomocnym orzeczeniem sądu wydanym po rozpoznaniu skargi na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej”.

II. Stan faktyczny sprawy

Ww. uchwała została wydana na gruncie następującego stanu faktycznego.

Wykonawca, z którym nie zawarto umowy w sprawie zamówienia publicznego, wniósł pozew o zapłatę odszkodowania, wskazując, iż w wyniku nieprawidłowego stosowania przepisów p.z.p. doznał on szkody, ponieważ zamawiający nieprawidłowo nie wybrał jego oferty jako najkorzystniejszej i w konsekwencji nie zawarto z nim umowy, co pozbawiło go przychodu. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił wniesione powództwo, wskazując, iż:

„Sąd w niniejszej sprawie nie może samodzielnie ustalać, czy zamawiający dopuścił się naruszenia prawa na szkodę powódki w toku postępowania o udzielenie zamówienia, bowiem ustawodawca do kontroli prawidłowości podejmowanych przez niego czynności upoważnił konkretny organ – Krajową Izbę Odwoławczą. Skoro zatem ustawodawca przewidział odrębny system środków ochrony prawnej w postępowaniu o udzielenie zamówienia, stwierdzić należy, że Sąd nie jest legitymowany do badania, czy będące podstawą roszczenia powódki zachowanie pozwanego stanowiło naruszenie przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych” – wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie – I Wydział Cywilny z dnia 17 października 2018 r., I C 1181/17.

Sąd podzielił tutaj stanowisko Powoda, iż nie ma w systemie polskiego prawa konkretnego przepisu nakazującego legitymowanie się w postępowaniu odszkodowawczym tzw. prejudykatem, jednak zdaniem Sądu I instancji można to wywieść wprost z systematyki ustawy p.z.p. przewidującej odrębne postępowanie odwoławcze w sprawach dotyczących zamówień publicznych przed powołanym do jego przeprowadzania organem.

Powód, od ww. rozstrzygnięcia Sądu I instancji wniósł apelację, natomiast Sąd Apelacyjny w Warszawie, postanowieniem z dnia 6 grudnia 2019  r.,  sygn. akt: I  ACa  53/19, przedstawił Sądowi Najwyższemu przedmiotowe zagadnienie prawne, które zostało rozstrzygnięte w sposób wskazany na wstępie niniejszego artykułu.

III. Wnioski

Co prawda ww. uchwała nie ma mocy zasady prawnej, jednak ma doniosłe znaczenie praktyczne, ponieważ ostatecznie rozstrzygnięto, czy wykonawca wskutek m.in. bezprawnego odrzucenia jego oferty, jest uprawniony do dochodzenia odszkodowania na drodze postępowania cywilnego, bez stosownego prejudykatu w postaci choćby prawomocnego orzeczenia Krajowej Izby Odwoławczej. W konsekwencji wykonawca jest uprawniony do wytoczenia przeciwko zamawiającemu powództwa o zapłatę odszkodowania w sprawach, w których z różnych powodów KIO nie wydało rozstrzygnięcia, co mogło być wynikiem niewniesienia odwołania w związku z dużymi nakładami finansowymi związanymi z wpisem, czy też złożony środek zaskarżenia został odrzucony. Nadto, wykonawca jest uprawniony do dochodzenia odszkodowania m.in. w wypadkach, gdy z uwagi na zastosowane przepisy, wykonawca nie mógł skorzystać z odwołania do KIO, jak np. w sytuacji złożenia oferty w postępowaniu prowadzonym na podstawie art. 138o uchylonej ustawy p.z.p. (usługi społeczne poniżej progów unijnych).

Powyższą uchwałę ocenić należy wyjątkowo pozytywnie. Stanowisko o tym, iż wykonawca jest uprawniony do skierowania sprawy na drogę postępowania cywilnego, wyłącznie w przypadku stosownego rozstrzygnięcia KIO, wydaje się, iż jest zaprzeczeniem prawa do sądu. Na uwadze należy mieć, iż złożenie odwołania do KIO wiąże się z koniecznością wpisu, który zależnie od rodzaju zamówienia i jego wartości szacunkowej zamówienia, mógł wynosić od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, co mogło stanowić barierę dla wykonawcy do dochodzenia swoich praw, zwłaszcza w okresie pandemii COVID-19. Nie bez znaczenia jest również okoliczność, iż terminy do wniesienia odwołania są relatywnie niedługie (krótsze np. w porównaniu z terminem do wniesienia apelacji), a KIO jest związana zarzutami podniesionymi w odwołaniu, a więc niemożliwym byłoby podniesienie innych zarzutów, które byłyby prawidłowe i miałyby wpływ na wynik sprawy, ale zostały zauważone już po upływie terminu do wniesienia odwołania.

Co prawda ww. orzeczenie wprost odnosi się  do uchylonej już ustawy prawo zamówień publicznych z 2004 roku, jednak brak jakichkolwiek argumentów, aby ww. orzeczenie zdezaktualizowało się na gruncie nowej, obowiązującej od stycznia 2021 roku, ustawy z dnia 11 września 2019 roku Prawo zamówień publicznych. Oznacza to, iż wykonawca, aby dochodzić od zamawiającego odszkodowania, nie będzie musiał się legitymować stosownym wyrokiem Krajowej Izby Odwoławczej, bez względu na to, czy postępowanie zostało przeprowadzone na podstawie nowej, czy starej ustawy.

Co istotne, nie każdy wykonawca, z którym nie zawarto umowy w sprawie realizacji zamówienia publicznego będzie mógł skutecznie dochodzić odszkodowania. Mianowicie, odszkodowanie ma szansę uzyskać tylko ten wykonawca, z którym zostałaby zawarta umowa, gdyby nie błędne zastosowanie przez zamawiającego przepisów p.z.p., a nie każdy z wykonawców, który brał udział w postępowaniu, w którym zamawiający błędnie zastosował przepisy p.z.p. i nieprawidłowo dokonał wyboru najkorzystniejszej oferty. Natomiast, wiedzę o nieprawidłowym działaniu zamawiającego wykonawca może uzyskać w różnoraki sposób, np. w wyniku informacji pokontrolnych sporządzonych przez odpowiednie instytucje.

Wykonawca kierując swoje roszczenia na drogę postępowania cywilnego, powinien pamiętać o uwzględnianiu terminów przedawnienia, oraz weryfikacji, czy wskutek działania zamawiającego faktycznie doszło do wyrządzenia mu szkody (tj. czy akurat jego oferta zostałaby wybrana, gdyby nie błędy zamawiającego).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *